Nowe dane badań z terenu polski już nie są tak optymistyczne i wiele wskazuje, że nasze złoża nie są aż tak wielkie, choć oczywiście są nadal opłacalne. Wszystko zależy od technologii wydobycia. Osobiście mam mieszane uczucie odnośnie gazu łupkowego – szczególnie ze względów ekologicznych. Naturalnie przydałaby się nam duża moc. Najlepiej porównywalna do mocy elektrowni atomowej.

Zdaję sobie sprawę z tego, że najwięcej złych informacji odnośnie gazu łupkowego mogą rozpowiadać, rządu, które go nie mają i które straciłyby na tym gdyby w Polsce powstała duża jego produkcja. Nam pozostaje tylko czekać, bo afery z przyznawaniem koncesji niczego dobrego nie wróżą – oby nie skończyło się na wydrenowaniu naszych złóż a głównie nie my na tym zarobimy, bo u nas pozostanie skażenie gleby a zyski mogą wywędrować np. do wielkich amerykańskich korporacji.